wstecz

Super Express, 31 sierpnia 2006

Czy Ozzy był bity, czy został uśpiony?

Sekcja zwłok przeprowadzona we wrocławskiej Akademii Rolniczej potwierdziła, że pies Ozzy był przed śmiercią bity. Zwierzę zmarło z powodu szoku pourazowego, jego serce nie wytrzymało i pękło. Ci sami specjaliści nie stwierdzili też w organizmie psa środka usypiającego.

Tymczasem Agnieszka W. z Lubina, która opiekowała się Ozzim przez ostatnie jego dni, twierdzi, że uśpiła czworonoga u weterynarza. Potwierdza to Marek Dyląg, weterynarz. - Zgłosiła się do mnie pani Agnieszka i na jej życzenie uśpiłem psiaka - tłumaczy Dyląg. Dodaje on, że w czasie usypiania zwierzę nie miało śladów pobicia. - Było wychudzone, miało raka jąder, ale śladów pobicia nie stwierdziłem - dodaje. - Być może na Akademii Rolniczej badali innego psa - tłumaczy wynik sekcji weterynarz.

Teraz sprawą zajmie się prokuratura, która zbada, kto mówi prawdę. Jeśli potwierdzą się informacje o znęcaniu się nad Ozzim - Agnieszce W. grozić będzie do dwóch lat więzienia. Jeśli zaś weterynarz z Lubina mówi prawdę, pobicie musiało nastąpić już po uśpieniu psiaka. Wtedy śledczy będą musieli znaleźć winnego znęcania się nad Ozzim.

autor: Paf