wstecz

Super Express, Wtorek 29 Sierpnia 2006

Internetowy wyrok za zabicie psa

CHCEMY POZNAĆ DOWODY

Choć nie ma wyników sekcji zwłok psa Ozziego, osoby które oskarżyły Agnieszkę W. o jego zakatowanie są pewne: kobieta jest winna.

Skąd to wiedzą? Nie wiadomo, bo ewidentnych dowodów ciągle brak. Co więcej, nie chcą nam wydać tych dowodów nawet jeśli się pojawią. To ma być kara dla naszej redakcji za to, że nie chcieliśmy z góry uznać ją za winną.

O uśpieniu chorego psa Ozziego pisaliśmy w sobotę. Kilka dni wcześniej na jego opiekunkę padły ciężkie gromy. Oskarżenia były na tyle groźne, że niektóre wypowiedzi internautów administrator forum internetowego dogomania.pl, gdzie były zamieszczane, musiał usunąć.

Agnieszka W., która przejęła psa od jednej z użytkowniczek dogomanii.pl, czuje się zastraszona i nie przyznaje się do winy. Tłumaczy, że uśpiła chorego psa, aby skrócić mu cierpienia. Nie wiadomo jednak, skąd na ciele zwierzęcia znalazły się ślady pobicia tępym narzędziem.

Według jednego z domysłów forumowiczów Ozzy obudził się po uśpieniu, a następnie został dobity łopatą. Sekcja zwłok ma określić kiedy dokonano pobicia i czy przypadkiem pies nie został otruty. Dopiero te informacje pozwolą ocenić, czy dziewczyna znęcała się nad zwierzęciem.

autor: Paweł Fąfara