wstecz

Czwartek, 7 Września 2006

Okoliczności bestialsko zamordowanego w Lubinie psa zbadają prokuratorzy

Prokuratura Rejonowa w Lubinie przejęła od policji sprawę zabicia psa Ozzy'ego i przeprowadzi własne śledztwo. Jak poinformowała Liliana Łukasiewicz z Prokuratury Okręgowej w Legnicy, to wynik skomplikowanego charakteru tego bulwersującego zdarzenia.

Prokuratorzy chcą ustalić, kto i w jakich okolicznościach bestialsko pobił psa. Śledztwo ma też wyjaśnić sprawę eutanazji. Lubiński weterynarz zeznał, że uśpił goldena retrievera na żądanie jego właścicielki Anny W. Tymczasem podczas sekcji zwłok, przeprowadzonej we wrocławskiej Akademii Rolniczej, nie znaleziono środków stosowanych do eutanazji. Prokuratura zleci więc badania toksykologiczne, by dowiedzieć się, czy zabieg był przeprowadzony, a jeżeli tak, to przy użyciu jakiego środka.

13 sierpnia bezdomny golden retriever błąkał się po Lubaniu. Dzięki ludziom z internetowych portali dla miłośników psów znaleziono mu opiekunkę. Zgłosiła się Agnieszka W. z Lubina. Ale po kilku dniach 20-latka poinformowała internautów, że pies nie żyje - był chory i został uśpiony - twierdziła. Sekcja przeprowadzona na zlecenie miłośników psów przez prof. Janusza Madeja wykazała, że Ozzy został straszliwie pobity i jego serce nie wytrzymało szoku potraumatycznego. To było główną przyczyną śmierci Ozzy'ego. Agnieszka W. zaprzecza, by tak się stało. Twierdzi, że gdy grzebała psa, jego zwłoki nie były zakrwawione.

Źródło: SP&GW


Artykuł można przeczytać tutaj