wstecz
Zapis sms'ów pomiędzy Zuzią, Anią i Agnieszką
16.08.2006 - godz. 9.51 - Agnieszka do Zuzia_M:
" Dzien dobry. Jestem zainteresowana psem tej rasy,
gdyz już miałam takiego psiaka, zadzwonie po g. 16 pozdrawiam. Agnieszka W. z Lubina"
16.08.2006 - godz. 10.24 - Agnieszka do Zuzia_M:
" Zadzwonie po godz. 16, gdyz jestem w pracy, a ta rozmowa
na pewno krotko nie potrwa, do usłyszenia"
16.08.2006 - godz. 11.56 - Agnieszka do Zuzia_M:
" Mam tylko pytanie, co to jest szczekliwy, jestem zainteresowana
tym psiakiem I chcialabym dac mu nowy dom"
16.08.2006 - godz. 12.04 - Zuzia_M do Agnieszki:
" Psiak jest teraz w mieszkaniu - bloku I donosnie szczeka
( rowniez w nocy) upominając się o wyjscie. Potwiedzilo sie,
ze jest gluchy, ma 5-6 lat i nowotwor"
16.08.2006 - godz. 12.07 Agnieszka do Zuzia_M:
" Rozumiem, ze nowotwor da się zlikwidowac, a jest mozliwosc
przywiezienia psa do Lubina, bo chcialabym go nawet po takich przejsciach"
16.08.2006 - godz. 12.10 - Zuzia_M do Agnieszki:
" Jasne, ze da się przywiezc. Bedzie kastrowany w przyszlym
tygodniu i po nowotworze nie bedzie sladu. Wiec musimy porozmawiac"
16.08.2006 - godz. 12.12 - Agnieszka do Zuzia_M:
" To zadzwonie po 16 na pewno i prosze trzymac tego psiaka bo
chcialabym go, to nie żaden kaprys, bo miałam takiego samego,
dziekuje z gory i pozdrawiam"
16.08.2006 - godz. 17.17 - Zuzia_M do Agnieszki:
" Jedziemy z psiakiem. Bedziemy po 18-tej"
16.08.2006 - godz. 20.18 - Zuzia_M do Agnieszki:
" Dopoki nie nabierze sil - 3 razy dziennie. 1 woreczek ryzu + 4
skrzydelka + 1 marchewka, pozdrawiam Gosia"
16.08.2006 - godz. 21.07 - Zuzia_M do AniW:
" Zabieg przelozony na srode. W piatek podstawowe badania. Prosilam,
zeby oddala go, jak sie nie czuje na silach, ale nie chce słyszeć.
Jest zachwycona. Potrzebuje nazwe antybiotyku, , ona go kupi I
będzie podawac. Psiak będzie miał dobra opieke. Miejmy nadzieje,
ze będzie silny i przetrzyma operacje, to najważniejsze. Ale nowotwor
jest zaawansowany. A psiatko niemłode"
17.08.2006 - godz. 7.16 - Zuzia_M do Agnieszki:
" Hej Aga. Cala noc nie spalam, myslalam o Was. Zaloguj sie na dogomanii
i pisz, prosze. Kocham tego psiaka i chce dla niego jak najlepiej. Pozdrawiam Gosia"
17.08.2006 - godz. 7.20 - Agnieszka do Zuzia_M:
"Hej Gosia, ja tez nie spalam, bo pieskiem było nie najlepiej, nie
mogl spac i się meczyl,dzisiaj ide do weterynarza, pozdrawiam."
17.08.2006- godz.7.26 - Zuzia_M do Agnieszki:
"Prosze, gdyby lekarz proponowal Ci uspienie, nie zgadzaj się ! wezme go chocby dzis !
Jego można wyleczyc - dwie lekarki to potwierdzily. Pozdrawiam."
17.08.2006 -godz.13.00 - Zuzia_M do Agnieszki:
"Czesc Agniesiu. W watku Ozzyego napisala pani doctor, która badala
go w Zabrzu. Ona może przedzwonic do twojego lekarza I mu przekazac inf.
Dotyczace dotychczasowego leczenia. Możesz mi podac jego telefon do gabinetu?"
17.08.2006 - godz. 13.03 - Agnieszka do Zuzia_M:
"Z checia podam, tylko nie mam go przy sobie, bo musialam isc do pracy,
a z pieskiem jest Beata. Jak wroce, to od razu napisze, pozdrawiam"
17.08.2006 - 13.05 - Zuzia_M do Agnieszki:
"Super. Najlepiej , jak sobie lekarze sami porozmawiaja"
17.08.2006 - godz. 13.09 - Agnieszka do Zuzia_M:
" Mam wizytowke, tam proszę powiedziec, ze bylam wczoraj I lekarz chcial
dokumentacje leczenia pieska, a to nr : 076 844 ** **"
17.08.2006 - godz.16.58 - Zuzia_M do Agnieszki:
"Agnieszko, jest weterynarz - ul. Jagodowa przylesie, za sklepem Alfa
- jest b.dobry i po ludzku podchodzi do zwierzat. O tym Twoim lekarzu
niestety mowia,ze liczy tylko kase (ludzie z Lubina). Kastracja psu mojej
kolezanki uratowala zycie, bo tez miał nowotwor i miał 12 lat (wilczur).
Dla wlasnego sumienia trzeba się skonsultowac z innym lekarzem, bo jak wet.
Moze powiedziec, ze pies i tak nie przezyje!. Uwazaj, żeby nie chcial
udowodnic, ze miał racje. Proszę."
17.08.2006 - godz. 20.53 AniaW do Zuzia_M:
"Gosiu, przepraszam, ze zawracam Ci glowe, ale masz jakiekolwiekj wiesci od Ozzyego.?"
18.08.2006 - godz. 10.58 Zuzia_M do Agnieszki:
"Agnieszko! Nie wierze, zebys go chcila skrzywdzic ! Wszyscy chca tylko
jego dobra !. Pozwol sobie i jemu pomoc!"
22.08.2006 - godz.14.45 Agnieszka do Zuzia_M:
"Jak zaraz tego z internetu nie usuniecie to zalatwie sprawe inaczej"
22.08.2006 - godz.15.00 Zuzia_M do Agnieszki:
"Nie mam wplywu na to, co się dzieje w internecie i na to,
jak się potoczy dalej sprawa. Wystarczylo do mnie zadzwonic
jeszcze w srode-nawet w nocy, jak cie prosilam,
a przyjechalabym po Ozzyego natychmiast!
22.08.2006 - godz.16.24 Agnieszka do Zuzia_M:
"Gosia, ja robie wydruk sms, które dostawalam od Was I które przychodzily do mnie"